Harry! –
krzyczałaś do swojego chłopaka
Co! – odpowiedział z ironią
Wyjdź! Ile można się myć! – marudziłaś
Styles wyszedł z łazienki po 10 min. Weszłaś zmyć makijaż i przebarać się, ponieaż byliście zaproszeni do Zayna na sylwestra.
* * *
Spóżnimy się! – powtarzałaś
W końcu Hazz zszedł ze schodów, a jak cię zobaczył otworzył szeroko oczy ze zdziwienia.
Cos nie tak? – podeszłaś do niego
Wyglądasz wspaniale kochnie… - mrugnął do ciebie, a ty się zarumieniłaś i namietnie go pocałowałaś
Nareszciewyszliście z domu i udaliście się do auta.
*kilka minut potem*
Haj Zayn! – przywitałaś się
Hej… a co wy tak wcześnie? – zdziwił się
* * *
Poszłas do salonu gdzie znajdowały się dziewczyny chłopców w tym twoja przyjaciółka Danielle. Z nimi również się przywitałaś, nie wiedziałaś dlaczego, al. Enie przepadałas za El… zrszta ona za tobą też. Ze sklepu wrócili Niall, Liam i Lou. Nialler dziwnie się zachowywał. Miałas wrażenie, że cały czas na ciebie patrzy, przygryzając wargę. Zostawiłaś na chwilę towarzystwo XD i poszłaś do niego.
Niall, czemu się tak dziwnie zachowujesz? – zapytałaś
Dziwnie? A zresztą i tak nie zrozumiesz… - spuścił głowę
Ej… jesteśmy przyjaciółmi czy nie? – złapałaś go za rekę
Z twojej strony tak, a z mojej już nie..
Zdałaś sobie sprawę, że Niall czuje do ciebie cos wiecej niż tylko przyjaźń.
Chyba już rozumiesz… - spojrzał ci w oczy, puścił rekę i pobiegł do swojego pokoju. Wróciłaś do reszty, ale jakoś nie miałaś ochoty na świetowanie nowego roku…
* * *
Co! – odpowiedział z ironią
Wyjdź! Ile można się myć! – marudziłaś
Styles wyszedł z łazienki po 10 min. Weszłaś zmyć makijaż i przebarać się, ponieaż byliście zaproszeni do Zayna na sylwestra.
* * *
Spóżnimy się! – powtarzałaś
W końcu Hazz zszedł ze schodów, a jak cię zobaczył otworzył szeroko oczy ze zdziwienia.
Cos nie tak? – podeszłaś do niego
Wyglądasz wspaniale kochnie… - mrugnął do ciebie, a ty się zarumieniłaś i namietnie go pocałowałaś
Nareszciewyszliście z domu i udaliście się do auta.
*kilka minut potem*
Haj Zayn! – przywitałaś się
Hej… a co wy tak wcześnie? – zdziwił się
* * *
Poszłas do salonu gdzie znajdowały się dziewczyny chłopców w tym twoja przyjaciółka Danielle. Z nimi również się przywitałaś, nie wiedziałaś dlaczego, al. Enie przepadałas za El… zrszta ona za tobą też. Ze sklepu wrócili Niall, Liam i Lou. Nialler dziwnie się zachowywał. Miałas wrażenie, że cały czas na ciebie patrzy, przygryzając wargę. Zostawiłaś na chwilę towarzystwo XD i poszłaś do niego.
Niall, czemu się tak dziwnie zachowujesz? – zapytałaś
Dziwnie? A zresztą i tak nie zrozumiesz… - spuścił głowę
Ej… jesteśmy przyjaciółmi czy nie? – złapałaś go za rekę
Z twojej strony tak, a z mojej już nie..
Zdałaś sobie sprawę, że Niall czuje do ciebie cos wiecej niż tylko przyjaźń.
Chyba już rozumiesz… - spojrzał ci w oczy, puścił rekę i pobiegł do swojego pokoju. Wróciłaś do reszty, ale jakoś nie miałaś ochoty na świetowanie nowego roku…
* * *
Wszyscy wspaniale się bawili, oprócz ciebie.
A ty co tak siedzisz? – zaśmiał się Hazz, a tu nic nie odpowiedziałaś tylko pobiegłaś do pokoju Horana.
*pukasz do drzwi*
Proszę. – usłyszałaś zachrypnięty głos i weszłaś
Kiedy cie zobaczył, zdziwił się.
A ty się nie bawisz?
Nie mogę... po tym co mi powiedziałeś…
Nie przejmuj się mną, nie potrzebnie ci to mówiłem… chociaż chciałem być szczery.
Usiadłaś kolo niego na łóżku i bez celu gapiłas się na ściany. Przybliżyłaś się do niego i oparłaś głowę o jego ramię, a on Cię przytulił. Było już grubo po północy, a ty cały czas siedziałaś w pokoju u Niallera, aż zasnęłaś.
* * *
Rano obudził cię skrzypienie pokoju wszedł Horan ze śniadaniem.
Ja tu spałam? – przeczesałaś włosy ręką
No tak… zasnęłaś mi na ramieniu – uśmiechnął się i podał ci talerz kanapek
Szybko zjadłaś i zeszłaś do salonu. Zastałaś tam dziewczyny.
Hej [T.I.]. Czemu tak wcześnie poszłaś? – zapytała Dani
A nie wiem. Jakoś nie miałam humoru – uśmiechnęłaś się i poszłaś do pokoju Stylesa.
Wstawaj śpiochu! – rzuciłaś się na łóżko
Ała! – krzyknął – wariatko wszystko mnie boli – powiedział i zaczął cię łaskotać.
Aaaa Harry! Hahaha aaaa przestań! Debilu przestań! – krzyczałaś tak głośno, że do pokoju wparowali Liam z Dan, Lou z El i Zayn z Pezz. Harry z ciebie zszedł, a ty ze śmiechu spadłaś z łóżka. Potem wszyscy wybuchli śmiechem i pomogli Ci wstać.
A ty co tak siedzisz? – zaśmiał się Hazz, a tu nic nie odpowiedziałaś tylko pobiegłaś do pokoju Horana.
*pukasz do drzwi*
Proszę. – usłyszałaś zachrypnięty głos i weszłaś
Kiedy cie zobaczył, zdziwił się.
A ty się nie bawisz?
Nie mogę... po tym co mi powiedziałeś…
Nie przejmuj się mną, nie potrzebnie ci to mówiłem… chociaż chciałem być szczery.
Usiadłaś kolo niego na łóżku i bez celu gapiłas się na ściany. Przybliżyłaś się do niego i oparłaś głowę o jego ramię, a on Cię przytulił. Było już grubo po północy, a ty cały czas siedziałaś w pokoju u Niallera, aż zasnęłaś.
* * *
Rano obudził cię skrzypienie pokoju wszedł Horan ze śniadaniem.
Ja tu spałam? – przeczesałaś włosy ręką
No tak… zasnęłaś mi na ramieniu – uśmiechnął się i podał ci talerz kanapek
Szybko zjadłaś i zeszłaś do salonu. Zastałaś tam dziewczyny.
Hej [T.I.]. Czemu tak wcześnie poszłaś? – zapytała Dani
A nie wiem. Jakoś nie miałam humoru – uśmiechnęłaś się i poszłaś do pokoju Stylesa.
Wstawaj śpiochu! – rzuciłaś się na łóżko
Ała! – krzyknął – wariatko wszystko mnie boli – powiedział i zaczął cię łaskotać.
Aaaa Harry! Hahaha aaaa przestań! Debilu przestań! – krzyczałaś tak głośno, że do pokoju wparowali Liam z Dan, Lou z El i Zayn z Pezz. Harry z ciebie zszedł, a ty ze śmiechu spadłaś z łóżka. Potem wszyscy wybuchli śmiechem i pomogli Ci wstać.
* * *
Musieliście wracać już z Harrym do domu, więc pożegnaliście się z przyjaciółmi i wyszliście.
*w domu*
Pierwsze co zrobiłaś to weszłaś pod prysznic, a następnie poszłaś do kuchni ugotować obiad.
Harry pojedź do sklepu po zakupy, proszę.
Zaraz… spać mi się chce.
Taa jak zawsze – walnęłaś nożem o blat i wyszłaś z domu cała w nerwach. To była pierwsza wasza kłótnia odkąd jesteście razem. Poszłaś do parku, żeby ochłonąć.
* * *
Pół godziny później wracałaś, a jak weszłaś do domu nikogo nie było. Ale zdziwiło cię bardziej to, że jest posprzątane. Na stole zauważyłaś jakąś kartkę:
„Przepraszam Cię… głupio mi teraz, wiem jak cię to zabolało… ~ Twój Harry
Musieliście wracać już z Harrym do domu, więc pożegnaliście się z przyjaciółmi i wyszliście.
*w domu*
Pierwsze co zrobiłaś to weszłaś pod prysznic, a następnie poszłaś do kuchni ugotować obiad.
Harry pojedź do sklepu po zakupy, proszę.
Zaraz… spać mi się chce.
Taa jak zawsze – walnęłaś nożem o blat i wyszłaś z domu cała w nerwach. To była pierwsza wasza kłótnia odkąd jesteście razem. Poszłaś do parku, żeby ochłonąć.
* * *
Pół godziny później wracałaś, a jak weszłaś do domu nikogo nie było. Ale zdziwiło cię bardziej to, że jest posprzątane. Na stole zauważyłaś jakąś kartkę:
„Przepraszam Cię… głupio mi teraz, wiem jak cię to zabolało… ~ Twój Harry
Od razu po przeczytaniu zadzwoniłaś do niego, ale nie odbierał. Pomyślałaś, że
pojechał do chłopaków. Wykręciłaś numer do Nialla.
*rozmowa*
N: Tak?
T: Hej, jest u Was Harry?
N: Nie, a co się stało?
T: Pokłóciliśmy się…
N: Poczekaj zaraz do ciebie przyjadę – oznajmił i rozłączył się
* * *
*pukanie do drzwi*
No o co się pokłóciliście? - Nialler cię przytulił
Trudno powiedzieć… usiądź.
Poszłaś do kuchni zrobić kawę. Łzy spływały ci po policzkach. Wróciłaś z napojem w ręku i usiadłaś koło Blondyna.
Nie martw się… wszystko będzie dobrze, musi być. – objął cię a ty się rozpłakałaś na dobre
Martwiłaś się o Hazze, miałaś wrażenie, że to wyłącznie twoja wina. Nagle usłyszeliście pukanie do drzwi. Poszłaś otworzyć. Kiedy zobaczyłaś kto przyszedł na twojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Skoczyłaś Harry’emu na szyję.
* * *
*rozmowa*
N: Tak?
T: Hej, jest u Was Harry?
N: Nie, a co się stało?
T: Pokłóciliśmy się…
N: Poczekaj zaraz do ciebie przyjadę – oznajmił i rozłączył się
* * *
*pukanie do drzwi*
No o co się pokłóciliście? - Nialler cię przytulił
Trudno powiedzieć… usiądź.
Poszłaś do kuchni zrobić kawę. Łzy spływały ci po policzkach. Wróciłaś z napojem w ręku i usiadłaś koło Blondyna.
Nie martw się… wszystko będzie dobrze, musi być. – objął cię a ty się rozpłakałaś na dobre
Martwiłaś się o Hazze, miałaś wrażenie, że to wyłącznie twoja wina. Nagle usłyszeliście pukanie do drzwi. Poszłaś otworzyć. Kiedy zobaczyłaś kto przyszedł na twojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Skoczyłaś Harry’emu na szyję.
* * *
Przepraszam – spojrzał ci w oczy
Nie masz za co – uśmiechnęłaś się
Udaliście się do salonu.
Gdzieś ty był?! [T.I.] się martwiła – stwierdził Niall
Wiem, ze się martwiła, ale myślałem… a nie ważne J
No dobra to ja spadam. Nie będę Wam przeszkadzać – oznajmił Nialler, pożegnał się z Wami i wyszedł.
* * *
Usiedliście na kanapie i oglądaliście jakiś nudny serial. W pewnej chwili Hazz zaczął cię całować po szyi.
Co ty robisz? – odsunęłaś się od niego
No chodź tu – szturchnął cię
Nie odpowiedziałaś tylko wyszłaś z salonu.
Nie byłaś na TO zbyt gotowa. Założyłaś kurtkę i wyszłaś się przejść. Myślałaś nad swoim życiem. Co powiedzieć Harry’emu? Niall się w Tobie zakochał a ty nie widziałaś co robić. Postanowiłaś się z nim spotkać.
* * *
Czekałaś na blondyna jakieś 15 min. W parku… Już miałaś iść, ale zobaczyłaś, że biegnie w twoją stronę.
Przepraszam, że się spóźniłem, ale musiałem coś wymyślić żeby się wyrwać – tłumaczył się
Okej… - uśmiechnęłaś się i mocno go przytuliłaś
Horan był zaskoczony twoim zachowaniem, ale tez cię przytulił z całych sił. Staliście w swoich objęciach jakieś 10 minut. Chciałaś, aby ta chwila się nie kończyła, aby trwała wiecznie…
Niall… ja nie wiem czy dobrze robię, ale… między nami już nie ma przyjaźni. – spojrzałaś mu w oczy
Wiem… - musnął twoje usta jasno – różowe usta
W tej chwili sytuacja bardzo się skomplikowała. Czułaś coś jednocześnie do Niall’a i Hazzy. Kogo wybrać? Nie miałaś pojęcia.
Co teraz będzie? – zapytałaś
Kochasz mnie? Jak tak to chyba wiesz ;) – uśmiechnął się niepewnie
Ruszyłaś w stronę domu. Zostawiłaś Niallera samego, musiałaś wszystko przemyśleć. Nie miałaś pojęcia co będzie dalej. Wydawało ci się, że Harry bardziej był przyjacielem, chociaż byliście parą…
*w domu*
Hej kochanie. Czemu tak po prostu wyszłaś? – zapytał z troską Hazz
Teraz była najlepsza chwila, żeby mu powiedzieć. Przez moment nie mogłaś wypowiedzieć ani słowa, ale udało Ci się.
Harry ja wszystko przemyślałam i my… nie możemy być razem – Te słowa, które teraz mówię bolą, wiem… ale nie…
Co ty mówisz? Dlaczego? Nie kochasz mnie już?
Właśnie chodzi o to, że kocham – zrobiłas przerwe – ale Was obydwu
Ostatnie słowa ledwo przeszły ci przez gardło. Nie wierzyłaś, że to mówisz.
Masz kogoś? – spojrzał ci groźnie w oczy
Nie… znaczy – przerwałaś
Nic już nie mów, rozumiem nie byłaś ze mną szczęśliwa. – przeczesał włosy ręką
Harry to nie tak! Ja cie nadal kocham! – popłakałaś się
To Niall prawda? – zapytał
Co?! Skąd ty to wiesz? – zdziwiłaś się
A nie ważne… mam nadzieję, że będziesz z nim szczęśliwa – pocałował cię w policzek i wyszedł
W tym momencie już kompletnie nie wiedziałaś co robić. Zraniłaś najlepszego chłopaka na świecie. Postanowiłaś spakować swoje rzeczy i wyjechać do cioci która mieszka na południu Londynu.
*w drodze*
Usłyszałaś w torebce dźwięk telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz – Niall, więc szybko odebrałaś.
Słucham?
[T.I.] powiedziałaś Harry’emu? – zapytał
Sam to odkrył…
Ej nie martw się. Przyjechać po Ciebie?
Jadę do cioci – oznajmiłaś
Mieszka tam gdzie dawniej? Jak tak to już jadę
No ok., to pa – pożegnałaś się i rozłączyłaś
Odłożyłaś telefon na do torebki, a po kilku minutach byłaś już na miejscu. Wyszłaś z autobusu i udałaś się w stronę domu.
[T.I] co ty tu robisz? – zapytała ciocia ze zdziwieniem
Mogę dzisiaj przenocować? – weszłaś do środka i w tej samej chwili usłyszałaś nadjeżdżający samochód. Odłożyłaś rzeczy i poszłaś przywitać się z Niallem.
Niall! – wtuliłaś się w jego ramiona
[T.I.] czy ty… *przerwałaś mu*
Ranie Hazze. Ale ja… no kocham Cię – pocałowałaś go i weszliście do domu
*wieczór*
Ogólnie dzień minął Wam bardzo dobrze, postanowiliście z Niallerem, że zamieszkasz na jakiś czas u niego. Kiedy szliście spać blondyn zakończył twój dzień krótkim, ale słodkim pocałunkiem…
*ranek*
Wstaliście wcześnie rano, bo o 6.00. Zjedliście śniadanie, spakowałaś rzeczy, pożegnaliście się i odjechaliście. W drodze prawie nie rozmawialiście tylko czasami spoglądaliście na siebie. Kiedy dojechaliście Niall złapał cię za rękę i weszliście do domu.
Kochasz mnie? Usłyszałaś głos Horana
Tak… - Odpowiedziałaś i mocno go przytuliłaś
* * *
Od tamtej pory jesteście szczęśliwą parą, która nie ma zamiaru się rozstać. A co z Harrym? Może to nie możliwe, ale jesteście najlepszymi przyjaciółmi. Kochacie się jak rodzeństwo i nic więcej. Hazz zaakceptował twoją decyzję tylko czasami źle dogaduję się z Niallem… boli cię to, ale jakoś wytrzymujesz.
Nie masz za co – uśmiechnęłaś się
Udaliście się do salonu.
Gdzieś ty był?! [T.I.] się martwiła – stwierdził Niall
Wiem, ze się martwiła, ale myślałem… a nie ważne J
No dobra to ja spadam. Nie będę Wam przeszkadzać – oznajmił Nialler, pożegnał się z Wami i wyszedł.
* * *
Usiedliście na kanapie i oglądaliście jakiś nudny serial. W pewnej chwili Hazz zaczął cię całować po szyi.
Co ty robisz? – odsunęłaś się od niego
No chodź tu – szturchnął cię
Nie odpowiedziałaś tylko wyszłaś z salonu.
Nie byłaś na TO zbyt gotowa. Założyłaś kurtkę i wyszłaś się przejść. Myślałaś nad swoim życiem. Co powiedzieć Harry’emu? Niall się w Tobie zakochał a ty nie widziałaś co robić. Postanowiłaś się z nim spotkać.
* * *
Czekałaś na blondyna jakieś 15 min. W parku… Już miałaś iść, ale zobaczyłaś, że biegnie w twoją stronę.
Przepraszam, że się spóźniłem, ale musiałem coś wymyślić żeby się wyrwać – tłumaczył się
Okej… - uśmiechnęłaś się i mocno go przytuliłaś
Horan był zaskoczony twoim zachowaniem, ale tez cię przytulił z całych sił. Staliście w swoich objęciach jakieś 10 minut. Chciałaś, aby ta chwila się nie kończyła, aby trwała wiecznie…
Niall… ja nie wiem czy dobrze robię, ale… między nami już nie ma przyjaźni. – spojrzałaś mu w oczy
Wiem… - musnął twoje usta jasno – różowe usta
W tej chwili sytuacja bardzo się skomplikowała. Czułaś coś jednocześnie do Niall’a i Hazzy. Kogo wybrać? Nie miałaś pojęcia.
Co teraz będzie? – zapytałaś
Kochasz mnie? Jak tak to chyba wiesz ;) – uśmiechnął się niepewnie
Ruszyłaś w stronę domu. Zostawiłaś Niallera samego, musiałaś wszystko przemyśleć. Nie miałaś pojęcia co będzie dalej. Wydawało ci się, że Harry bardziej był przyjacielem, chociaż byliście parą…
*w domu*
Hej kochanie. Czemu tak po prostu wyszłaś? – zapytał z troską Hazz
Teraz była najlepsza chwila, żeby mu powiedzieć. Przez moment nie mogłaś wypowiedzieć ani słowa, ale udało Ci się.
Harry ja wszystko przemyślałam i my… nie możemy być razem – Te słowa, które teraz mówię bolą, wiem… ale nie…
Co ty mówisz? Dlaczego? Nie kochasz mnie już?
Właśnie chodzi o to, że kocham – zrobiłas przerwe – ale Was obydwu
Ostatnie słowa ledwo przeszły ci przez gardło. Nie wierzyłaś, że to mówisz.
Masz kogoś? – spojrzał ci groźnie w oczy
Nie… znaczy – przerwałaś
Nic już nie mów, rozumiem nie byłaś ze mną szczęśliwa. – przeczesał włosy ręką
Harry to nie tak! Ja cie nadal kocham! – popłakałaś się
To Niall prawda? – zapytał
Co?! Skąd ty to wiesz? – zdziwiłaś się
A nie ważne… mam nadzieję, że będziesz z nim szczęśliwa – pocałował cię w policzek i wyszedł
W tym momencie już kompletnie nie wiedziałaś co robić. Zraniłaś najlepszego chłopaka na świecie. Postanowiłaś spakować swoje rzeczy i wyjechać do cioci która mieszka na południu Londynu.
*w drodze*
Usłyszałaś w torebce dźwięk telefonu. Spojrzałaś na wyświetlacz – Niall, więc szybko odebrałaś.
Słucham?
[T.I.] powiedziałaś Harry’emu? – zapytał
Sam to odkrył…
Ej nie martw się. Przyjechać po Ciebie?
Jadę do cioci – oznajmiłaś
Mieszka tam gdzie dawniej? Jak tak to już jadę
No ok., to pa – pożegnałaś się i rozłączyłaś
Odłożyłaś telefon na do torebki, a po kilku minutach byłaś już na miejscu. Wyszłaś z autobusu i udałaś się w stronę domu.
[T.I] co ty tu robisz? – zapytała ciocia ze zdziwieniem
Mogę dzisiaj przenocować? – weszłaś do środka i w tej samej chwili usłyszałaś nadjeżdżający samochód. Odłożyłaś rzeczy i poszłaś przywitać się z Niallem.
Niall! – wtuliłaś się w jego ramiona
[T.I.] czy ty… *przerwałaś mu*
Ranie Hazze. Ale ja… no kocham Cię – pocałowałaś go i weszliście do domu
*wieczór*
Ogólnie dzień minął Wam bardzo dobrze, postanowiliście z Niallerem, że zamieszkasz na jakiś czas u niego. Kiedy szliście spać blondyn zakończył twój dzień krótkim, ale słodkim pocałunkiem…
*ranek*
Wstaliście wcześnie rano, bo o 6.00. Zjedliście śniadanie, spakowałaś rzeczy, pożegnaliście się i odjechaliście. W drodze prawie nie rozmawialiście tylko czasami spoglądaliście na siebie. Kiedy dojechaliście Niall złapał cię za rękę i weszliście do domu.
Kochasz mnie? Usłyszałaś głos Horana
Tak… - Odpowiedziałaś i mocno go przytuliłaś
* * *
Od tamtej pory jesteście szczęśliwą parą, która nie ma zamiaru się rozstać. A co z Harrym? Może to nie możliwe, ale jesteście najlepszymi przyjaciółmi. Kochacie się jak rodzeństwo i nic więcej. Hazz zaakceptował twoją decyzję tylko czasami źle dogaduję się z Niallem… boli cię to, ale jakoś wytrzymujesz.
Mam nadzieje, ze nie jest najgorzej ;D
Milego czytania :)
Prosze o opinie w komentarzach ;3
Jakies pytania?
Mój TT: @Horankyy
Mój ask: ffrusiaH
Dziekuje :*

Jajku *-* takie
OdpowiedzUsuńwertyuioplasdfghjklxzzxcvbnmzxcvbnmqwertyuiopasdfghjkllkljhgasdfwertyuiowsxedcrfvtyhnujmik,ol
Że ja chce następny ;D
Fajnie . ;)
OdpowiedzUsuńOmomomon Fajnyyy♥ @sarenka_69
OdpowiedzUsuńzajebisty ja chce następny ♥ x
OdpowiedzUsuń